La Pedrera – najbardziej kontrowersyjna budowla Antoniego Gaudíego

antoni gaudí - la pedrera

La Pedrera – najbardziej kontrowersyjna budowla Antoniego Gaudíego

Zachwycająca architektura Barcelony nie byłaby taka sama bez arcydzieł Antoniego Gaudíego. Ten słynny secesyjny artysta był twórcą m.in. jednego z najsłynniejszych kościołów na świecie – Sagrada Familia, a także szeregu budynków mieszkalnych. Należy do nich Casa Milà – budowla stojąca na rogu ulic Passeig de Grácia i Carrer de Provença w Barcelonie. Z powodu swojego masywnego i pozornie chaotycznego kształtu szybko otrzymała ona przezwisko La Pedrera, co w języku katalońskim oznacza „Kamieniołom”. Choć dziś nikt nie wątpi w geniusz Gaudíego, to w czasach jemu współczesnych niekonwencjonalna i odważna forma Casa Milà nie budziła pozytywnych skojarzeń. Dlatego ten innowacyjny pod względem artystycznym i architektonicznym budynek przeszedł do historii jako najbardziej kontrowersyjny projekt tego niezwykle utalentowanego twórcy.

Historia powstania Casa Milà

Antoni Gaudí rozpoczął pracę nad Casa Milà w 1906 roku, a sześć lat później została ona oddana do użytku. W tym czasie był on już uznanym twórcą, który miał na swoim koncie m.in. Casa Vicens, El Capricho i Parc Güell. Jego zleceniodawcami było bogate małżeństwo – Pere Milà i Roser Segimon. Postanowili go zatrudnić, ponieważ spodobał im się Casa Batlló. Nazwa budowli pochodzi od nazwiska Pere i po polsku oznacza po prostu „Dom Mili”. Innym powodem, dla którego artysta podjął się stworzenia tego dzieła, była niewystarczająca według niego liczba interesujących budynków w Barcelonie.

La Pedrera w 1911 roku, jeszcze bez charakterystycznych balustrad.

Uzyskanie pozwolenia na budowę okazało się bardzo trudne, a jeszcze długo po jego otrzymaniu władze miasta chciały wstrzymać ten proces. La Pedrera okazała się bowiem większa niż oryginalnie zaplanowano. W końcu Gaudí zwyciężył jednak nad urzędnikami, którzy uznali, że budowla o charakterze artystycznym nie musi tych regulacji przestrzegać.

Architekt toczył również spór ze swym zleceniodawcą. Nie zgodził się on bowiem na oryginalny zamiar artysty, aby na fasadzie Casa Milà umieścić wizerunek Matki Bożej i archaniołów. Dalsze, poważniejsze kłótnie doprowadziły do sprawy w sądzie zakończonej wypłatą odszkodowania, które Gaudí w całości przeznaczył na cele charytatywne.

Casa Milà to ostatni „świecki” projekt Gaudíego. Potem, aż do swojej śmierci w 1926 roku, pracował on jedynie nad kościołem Sagrada Familia.

Kontrowersje i krytyka niekonwencjonalnego wyglądu domu

Artyzm La Pedrery nie został doceniony od razu. Wręcz przeciwnie. Tuż po jego powstaniu podniosła się głośna i bezlitosna krytyka zarówno ze strony innych artystów, jak i zwykłych mieszkańców Barcelony. Niezadowoleni i oburzeni byli zwłaszcza właściciele innych nieruchomości przy ulicy Passeig de Gràcia, sąsiadujących z budowlą Gaudíego. Obawiali się oni bowiem, że spadną ceny okolicznych domów, również tych należących do nich.

Nie brakło ciętych, a nawet niewyszukanych komentarzy pod adresem Casa Milà oraz jego twórcy i mieszkańców. Joan Junceda porównał ją do wielkanocnego ciasta, a inni krytycy określili ją jako „rezultat trzęsienia ziemi”, „hangar dla sterowców” i „norę szczurów”. Niektórzy prześmiewcy twierdzili z kolei, że Pere Milà i Roser Segimon chcieli wyróżnić się z tłumu i dlatego zatrudnili projektanta mody zamiast architekta.

Projekty Gaudíego nigdy wcześniej nie wywołały tak negatywnych reakcji. Potrzeba było wielu lat, aby świat dostrzegł piękno i geniusz La Pedrery.

Artyzm projektu Casa Milà

Na pierwszy rzut niezgrabna, a nawet toporna budowla jest w rzeczywistości delikatna, a każdy jej szczegół został dokładnie przemyślany. Z daleka może ona nawet nie wyglądać na typowy projekt Gaudíego, ale nic bardziej mylnego. Jest ona wykonana z cienkich wapiennych płyt, a więc nie jest wcale tak ciężka i monumentalna, jak mogłoby się wydawać. Inspiracją, tak samo jak w wielu innych przypadkach, był świat natury, a architekt całkowicie zrezygnował tu z kątów prostych i unikał innych prostych linii. Dzięki temu nawet wysokości sufitów różnią się od siebie, a zewnętrzne ściany La Pedrery przypominają wzburzone morskie fale. Powyginane żelazne balustrady wyglądają z kolei jak pnącza lub wodorosty. Trzy fasady budynku – dwie z nich zwrócone w stronę sąsiadujących z nim ulic – mają 150 okien różniących się między sobą kształtem i wielkością.

Większość nieprzychylnych komentarzy nie brała pod uwagę tych części, które nie są widoczne z zewnątrz. Jego pełne przepychu wnętrze różni się bowiem od monotonnej kolorystycznie fasady. La Pedrera składa się z dwóch części, które posiadają dwa bogato zdobione dziedzińce wewnętrzne. Można tam podziwiać m.in. obrazy przedstawiające siedem grzechów głównych oraz sceny z „Metamorfoz” Owidiusza i sztuki „Życie jest snem” Pedra Calderona de la Barki. Budowla wraz z dziedzińcami przypomina nieregularną liczbę 8.

Poddasze domu jest zainspirowane naturą, podobnie jak jego fasada, ale w zupełnie inny sposób. Zamiast fal i piany morskiej znajdują się tam bowiem łuki przypominające palmy lub żebra wielkiego zwierzęcia, które mogą przywodzić na myśl również wzgórza i doliny. Motywy przyrodnicze, takie jak ryby, meduzy czy róże, pojawiają się także na kolumnach i sufitach w pokojach, łazienkach i innych pomieszczeniach mieszkalnych. Dla wielu zwiedzających najbardziej interesującym elementem Casa Milà jest jednak jedyny w swoim rodzaju dach z ponad dwudziestoma rzeźbionymi kominami o fantazyjnych kształtach.

Podążając za modernistycznym trendem, Gaudí zaprojektował również nawet najdrobniejsze elementy wystroju wnętrz, począwszy od podłóg i sufitów aż po lampy i doniczki. Roser Segimon nie była zadowolona z braku prostych ścian, ponieważ twierdziła, że nie ma gdzie postawić fortepianu. Nie spodobały jej się również krzywoliniowe meble, więc po śmierci architekta wymieniła je na umeblowanie w stylu Ludwika XV i Ludwika XVI.

Ciekawostką jest także fakt, że La Pedrera to pierwszy budynek w Barcelonie, który posiadał podziemny garaż. Ten nowy wynalazek był tak ekscytujący, że Gaudí zgodził się zmodyfikować swój projekt, aby jeden z sąsiadów mógł wjechać tam swoim Rolls-Royce’em.

La Pedrera jako inspiracja dla twórców

Pomimo wielu przeszkód i krytyki Casa Milà stała się jedną z ikon Barcelony i należy do najczęściej odwiedzanych i fotografowanych budynków w tym mieście. Jej dach umożliwia również robienie świetnych zdjęć i filmowanie z niecodziennej perspektywy.

Do najciekawszych obiektów zainspirowanych tą budowlą należą niewątpliwie charakterystyczne hełmy szturmowców oraz Dartha Vadera w słynnej hollywoodzkiej serii filmowej „Gwiezdne wojny”. Reżyser George Lucas wzorował je na kominach La Pedrery. Sam dom wystąpił również w znanych produkcjach „Zawód: Reporter” i „Vicky Cristina Barcelona”.

Obecnie Casa Milà to muzeum, w którym można podziwiać nie tylko dach, poddasze, dziedzińce oraz apartament na czwartym piętrze, ale także interesujące wystawy, których tematyka zmienia się co pewien czas. O ogromnej wartości artystycznej budynku świadczy fakt, że w 1984 roku został on wpisany na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

No Comments

Post A Comment